niedziela, 27 października 2013

Smutki, smuteczki...

Każdy momentami popada w konsternację, zastanawiając się czy to wszystko aby na pewno ma jakiś sens... Albo wpadamy w ciemną otchłań bez dna, zwaną smutkiem... Smutki są mniejsze albo większe i nigdy nie wiadomo kiedy Cię odwiedzą, a najczęściej czynią to w najmniej spodziewanym momencie, uderzają z największą siłą zazwyczaj wtedy gdy się tego nie spodziewamy...

Do M******
Nie dowierzam moim myślom,
kiedy krzyczą. . .
      Rozrywam je na strzępy
już zapomnianych dawno chwil.
      Trwam w
t w a r d e j
     z i m n e j
egzystencji kruchego człowieka.
   Lepkie macki ludzkich słów
atakują mnie z każdej strony,
      lecz nie chwycą
z i m n e j
      t w a r d e j
                         skały
którą jestem.
 W której trwam.
która sama kruszy się od wewnątrz
pod naporem moich myśli,
                                         mojej duszy
która KRZYCZY, że chce wyjść
   - i złapać miłość...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz