Do M******Nie dowierzam moim myślom,
kiedy krzyczą. . .
Rozrywam je na strzępy
już zapomnianych dawno chwil.
Trwam w
t w a r d e j
z i m n e j
egzystencji kruchego człowieka.
Lepkie macki ludzkich słów
atakują mnie z każdej strony,
lecz nie chwycą
z i m n e j
t w a r d e j
skały
którą jestem.
W której trwam.
która sama kruszy się od wewnątrz
pod naporem moich myśli,
mojej duszy
która KRZYCZY, że chce wyjść
- i złapać miłość...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz